20.08.2013, Londyn
Hej Nialler, przez chwilę, gniewałem się na ciebie za to, że nie chcesz mi pomóc.Ale po jakimś czasie mi przeszło.
Wczorajszego dnia zdarzyło się coś, co jeszcze mi się tu nie zdarzało. A mianowicie miałem odwiedziny. Moja siostra przyjechała aby się ze mną zobaczyć. Niestety, czy stety byłem takim tchórzem, że ją nie przyjąłem i wygoniłem. Nie wiem czy po tym wszystkim byłbym w stanie na nią spojrzeć.
Nie wiem, czy ci to mówiłem, ale moim głównym zajęciem miedzy zajęciami odwykowymi jest rysowanie. Jakiś czas temu mój opiekun zaproponował zrobienie wystawy moich dzieł. Nie jestem jakimś wielkim malarzem jak Picasso. Mój styl jest bardziej komiksowy.
Więcej rewelacji nie miałem. To i tak dużo jak dla mnie, szczególnie tutaj.
Nie wiem, czy to ważne jak długi czas już tu jestem. Powiedzmy, że trochę już tu siedzę.
Proszę opisz mi swój dzień, jestem bardzo ciekawy co tam u ciebie.
A i jest jeszcze jedna rzecz która nie daje mi spokoju. Zawsze na końcu listu pisałeś "Twój Niall". Ostatnio tego nie zrobiłeś. Czy już nie jestem twój, nie jestem dla ciebie ważny? :(
Zayn
ooooo końcówka mnie rozczuliła ;`)
OdpowiedzUsuńkońcówka świetna i także zastanawiałam się dlaczego w poprzednim liście nie było "twój Niall" czekam na kolejny
OdpowiedzUsuń